Ta strona używa plików Cookie. Korzystając z tej strony zgadzasz się na umieszczenie tych plików na twoim urządzeniu
Przyszłość należy do współpracy między biznesem i NGO
Małgorzata EullMałgorzata Eull

Przyszłość należy do współpracy między biznesem i NGO

Przyszłość należy do współpracy między biznesem i NGO. Przeczytaj wywiad z Małgorzata Eull, dyrektor B2B innogy Polska

 

MCH: Masz duże doświadczenie w sprzedaży. Chciałbym do tego nawiązać, rozpoczynając naszą rozmowę. Organizacja pozarządowa, która chce nawiązać relację z biznesem, musi się po prostu sprzedać, czy - mówiąc inaczej - odpowiednio się zaprezentować. W jaki sposób NGO może czy powinno to zrobić? 

 

ME: Każda organizacja musi zacząć od wykonania swojej pracy domowej. Mam tu na myśli zrobienie podstawowego badania kogo szuka. Nie ma sensu zwracać się na oślep do każdej firmy. NGO musi kierować się do tych miejsc, gdzie znajdują się zbieżne wartości, idee. Cele organizacji i firmy nie muszą być identyczne, ale gdzieś powinny być punkty styczne, które zainteresują biznes. My aktywnie szukamy fundacji, stowarzyszeń, które wesprą nas w wypełnianiu naszej misji. Obecnie jest to dobry czas na zgłaszanie się do biznesu, jeśli NGO ma dobry pomysł na działania. Profesjonalizuje się bowiem taka część aktywności firm, która polega na pokazaniu w jaki sposób dzielą się swoim potencjałem ze społecznością lokalną. To duża szansa dla NGO! Firmom potrzebni są partnerzy, którzy pozwolą zaprezentować ich wartości a dopiero w drugiej kolejności produktu do ludzi poprzez inne kanały niż tradycyjnie wykorzystywane w firmie. Firma, w której pracuję dostarcza swoje produkty głównie na terenie Warszawy. Jasne jest więc, że z punktu biznesowego, liczy się dla nas przede wszystkich włączanie się w takie inicjatywy, które są skierowane do lokalnej społeczności w stolicy. To tutaj są nasi klienci i im chcemy pokazać nasze zaangażowanie w lokalnym kontekście i wywołać emocje. Kolejnym istotnym argumentem jest nawiązywanie współpracy z organizacjami, które wspólnie z nami dzielą te same wartości. Z naszej perspektywy na przykład atrakcyjne są wszystkie inicjatywy, które można by zgrupować pod hasłem „Przyjazny dla środowiska”. W tym obszarze możemy rozmawiać z NGO. Nie zawężamy się tu jednak. Rozpoczniemy rozmowę z każdym, kto ma ciekawy pomysł na projekt wpisujący się w tę szeroką strefę. 

 

MCH: W tej dziedzinie działa wiele NGO. Pozwolę sobie więc zapytać wprost: co organizacja musi przedstawić wam jako firmie, żeby przebić się i przekonać do nawiązania współpracy? 

 

ME: W pierwszej kolejności trzeba odbyć rozmowę z liderem grupy klientów lub po prostu z naszym działem PR. W tej początkowej fazie, fundacja musi przekonać nas, że może być skutecznym nośnikiem konkretnej informacji, którą chcemy przekazać, do danej grupy docelowej. NGO musi zadać sobie trud i spróbować zrozumieć firmę po to, żeby móc przedstawić się jako pośrednik między biznesem a ludźmi. Firmie czasem trudno jest wiarygodnie dotrzeć do określonej grupy społecznej. Z pomocą organizacji pozarządowej często jest to łatwiejsze. Kiedy trafiamy na organizację, która rozumie aspekt biznesowy, to czujemy, że możemy nieco przerzucić na nią kontakt z ludźmi. Oczywiście, my cały czas jako firma działamy nad komunikacją, ale część takiej pracy może być wykonana przez NGO. Pamiętajmy, że jako firma mamy ograniczone zasoby ludzkie i wsparcie NGO jest dla nas często dobrą formą pomocy i przekazaniem nowych pomysłów. Zwykle organizacja pozarządowa w tej wstępnej fazie musi swój projekt przedstawić w formie klasycznej prezentacji. My z kolei musimy tam dostrzec właśnie tę możliwość, że dzięki współpracy zrobimy coś ważnego dla ludzi i jednocześnie zrealizujemy jakąś część swojej polityki wizerunkowej. Proponowałabym też nie pokazywać jednego pomysłu, ale przedstawić przynajmniej dwa, trzy różne projekty, do których firma może się włączyć. Na wybór danego projektu ma wpływ wiele czynników. Dobrze więc dać biznesowi pole do wyboru. 

MCH: Bolączką wielu NGO jest to, że mają krótkie, tymczasowe projekty z firmami. Czy możesz powiedzieć, w jaki sposób nawiązać długofalową współpracę z biznesem? 

 

ME: Pozwól, że zrobię tutaj krok wstecz. Organizacja pozarządowa musi wziąć pod uwagę również aspekt czasowy. Biznes nie podejmie współpracy z dnia na dzień. My już mamy w zasadzie zaplanowane budżety do końca 2022 roku. Przychodząc więc na rozmowę, trzeba pamiętać, że rozpoczęcie planowanych działań będzie możliwe dopiero gdzieś w przyszłości. Przyjęcie tej perspektywy, pozwala oszczędzić wiele potencjalnych rozczarowań po stronie NGO. Wracając do nawiązywania długofalowej relacji, fundacja musi cały czas pamiętać o celach, jakie ma przed sobą biznes. Teraz, na gorąco, widzę takie trzy ważne obszary, o których NGO musi pamiętać. Firmie zawsze zależy na promocji marki. Nie chodzi tu oczywiście o zrobienie plakatów czy umieszczenie logo firmy na stronie NGO. Nasze działania muszą być skierowane do konkretnie sprecyzowanej grupy ludzi. Fundacja powinna umieć nam udowodnić, że do tych ludzi jest w stanie skutecznie dotrzeć. Drugi element, który dla biznesu jest bardzo ważny, to promowanie dobrych opinii o firmie. No i oczywiście, na koniec jest to, co najbardziej kojarzy się z działalnością komercyjną, czyli zdobyciu nowych klientów. Organizacja nie musi zrealizować wszystkich trzech elementów, ale ważne jest, żeby pamiętać, że to dla firmy istotne kwestie.

 

MCH: Jakich informacji o organizacji potrzebujecie, żeby uznać ją za wiarygodnego partnera? 

 

EU: To jest bardzo ważny punkt. Oczywiście, sprawdzamy, z kim rozpoczynamy współpracę. Ważna jest dla nas historia NGO. Chcemy wiedzieć, co dana organizacja już zrobiła, czy wywiązała się w przeszłości ze swoich zobowiązań. Przekonujące jest, jeśli widzimy partnerów, z którymi NGO już działała. Istotnym aspektem jest też to, kto stoi za tą fundacją. Trzeba pamiętać, że firma będzie uważać, aby współpraca z NGO nie sprowokowała dodatkowych problemów wizerunkowych. Organizacja pozarządowa musi być po prostu transparentna. Zwracamy też uwagę na to, czy w rozliczeniach finansowych fundacji wszystko się zgadza. Myślę jednak, że wielkość obrotów fundacji jest drugorzędna. 

 

MCH: Czego nas nauczyła pandemia? 

 

ME: Pandemia odkryła nie tylko negatywne aspekty. Teraz widać już, że pojawiły się też nowe drogi działania, z których kiedyś nie korzystaliśmy tak szeroko. Ciekawe jest dla mnie, w jaki sposób będziemy w przyszłości wykorzystywali digitalowe formy działania, które stały się naszą codziennością. Wydaje mi się, że będzie coraz więcej przedsięwzięć hybrydowych. W ten sposób będzie można działać lokalnie i globalnie w ramach tego samego wydarzenia. 

 

MCH: Podziel się, proszę, przykładem jakiejś waszej udanej współpracy z NGO.

 

EU: Mamy kilka ważnych dla nas projektów o wymiarze społecznym. Organizujemy koncerty razem z fundacją Zamku Królewskiego w Warszawie, współpracujemy z ambasadą Niemiec, z która współpracujemy w utrzymaniu ogrodów w parkach w Warszawie. Jesteśmy jedną z firm, która włączyła się w to działanie. Pomagamy utrzymywać w dobrym stanie tereny zielone, tereny brzegów Wisły. Nasi pracownicy często stają się wolontariuszami różnych organizacji. W ramach tych działań, pomogliśmy na przykład wyremontować Dom Matki i Dziecka w Warszawie, organizujemy paczki świąteczne, kompletujemy wyprawki szkolne. Wspieraliśmy też seniorów a nasi wolontariusze wyprowadzali psy, robili zakupy. Bardzo często jest tak, że to pracownicy sami proponują dane działania i my jako firma chętnie się w nie włączamy. 

 

MCH: Twoja ostatnia myśl dla NGO w Polsce to…

 

ME: Współpraca pomiędzy organizacjami pozarządowymi i biznesem będzie coraz ściślejsza z biegiem czasu. Firmy będą poszukiwać coraz więcej NGO do wspólnych działań. To dobra informacja dla fundacji i stowarzyszeń. Jesteście nam potrzebni, ale musicie starać się coraz lepiej rozumieć biznes. 

 

 

Blog zdjęcie

 

 

 

Małgorzata EullMałgorzata Eull